Linki sponsorowane |
|
INSERT command denied to user 'f1races'@'localhost' for table 'fusion_online' Użytkowników Online | Gości Online: 0
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 95
Najnowszy Użytkownik: palaczos
|
|
Linki sponsorowane |
|
Robert Kubica zajął siódme miejsce w kwalifikacjach do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Malezji. |
Temperatura powietrza - 34 stopnie Celsjusza. Tor rozgrzany do 49 stopni. Wilgotność nieco ponad 50 proc. Zachmurzenie i czarne chmury nad torem tworzące permanentne zagrożenie ulewy. Tak zaczynały się kwalifikacje do niedzielnego Grand Prix Malezji.
Padało już rano - tuż po sobotnim treningu. Nie była to gwałtowna ulewa, która w Malezji jest możliwa, ale warunki na torze nie były stabilne.
BMW Sauber zaczęło kwalifikacje tradycyjnie - podczas gdy po pięciu minutach na torze jeździło już 20 kierowców, Nick Heidfeld i Robert Kubica czekali na wyjazd z garażu. Niemiec wyjechał na tor po dziewięciu minutach, Polak chwilę później.
Większość kierowców zaczynała na bardziej miękkiej mieszance opon (na każdy wyścig dostawca Bridgestone dostarcza dwa różne rodzaje opon). Analiza dwóch piątkowych i jednego sobotniego treningu wykazała, że mimo tego, że miękkie opony (oznaczone białym paskiem) nieco ślizgają się na zakrętach, to jednak prędkości uzyskiwane na tych gumach są większe niż na twardszych mieszankach. Różnica w czasach wynosiła nawet sekundę na korzyść bardziej miękkich opon.
Na twardszej mieszance kwalifikacje rozpoczęło Ferrari i BMW Sauber. Kimi Raikkonen i Felipe Massa bez problemu wykręcili czasy dające miejsce w ścisłej czołówce. Heidfeld i Kubica chwilę później osiągnęli nieco słabsze wyniki, które jednak bez problemu zapewniły kierowcom BMW Sauber miejsce w drugiej sesji kwalifikacji. Czas Kubicy to 1:35.294 min. Najszybszy w tej części Fernando Alonso (McLaren) miał 1:34.942.
Do drugiej sesji niespodziewanie nie awansował Alexander Wurz z Williamsa - zespołu, który na treningach spisywał się niespodziewanie dobrze. Odpadł też Rubens Barichello z nadmiernie awaryjnej Hondy. Do najlepszej 16 załapał się za to Takuma Sato z Super Aguri - zespołu, który korzysta z silników i bolidów (przerobionych) Hondy.
Druga sesja zaczęła się na poważnie - specjaliści od prognoz meteorologicznych zasygnalizowali szefom zespołów zbliżający się deszcz, więc wszyscy zawodnicy wyjechali na tor, żeby jak najszybciej przejechać pomiarowe okrążenie. Po jego wykonaniu bolidy zjechały do garaży i przez większość część sesji na torze panowała cisza.
Kubica i Heidfeld do finałowej sesji zakwalifikowali się do problemów (Polak był piąty, 1:34.739). W ostatnich minutach o poprawę czasów walczyli ci, którzy nie mieli zapewnionego miejsca w najlepszej dziesiątce. Nie udało się to m.in. obu kierowcom Renault - zwycięzcy sprzed roku w Grand Prix Malezji Giancarlo Fisichelli i Heikki Kovalainena. To sensacja. Najszybszy był znów mistrz świata Alonso - 1:34.057.
Ostatnia, trzecia część kwalifikacji, to już nie tylko szybka jazda lekkim bolidem (mało paliwa w baku). Kierowcy rozpoczynali ją z taką ilością paliwa, z jaką zamierzali wystartować do wyścigu. Każdy zespół, a nawet kierowca miał zaplanowaną inną strategię. Wspólną wypadkową było to, że na pierwszych okrążeniach zawodnicy spalali paliwo, żeby najlepsze wyniki osiągać na ostatnich okrążeniach, relatywnie lżejszym bolidem. W Malezji ten schemat rozegrania kwalifikacji był jednak zagrożony przez groźbę deszczu.
Każdy z kierowców próbował się podczas pomiarowych okrążeń na twardszej i bardziej miękkiej mieszance. Kubica na twardszej mieszance wykręcił 1:37.679. Po zmianie opon Polak na początku miał pecha - na pierwszym zakręcie trochę przyblokował go wyjeżdżający z alei serwisowej Ralf Schumacher (Toyota). Kubica osiągnął ostatecznie wynik 1:36.896, Heidfeld był minimalnie szybszy.
Dwie minuty przed końcem najlepsi kierowcy (także Kubica) dostali nowe komplety miękkich opon. Polak walczył z czasem, żeby przekroczyć linię start-meta przed upływem 15. minuty sesji - aby wykonać pomiarowe okrążenie, po wyjeździe z alei serwisowej należy przejechać jedno kółko. Kubica - tak jak w podobnej sytuacji podczas GP Australii - nie zdążył i czasu nie poprawił. Polak rozpocznie wyścig z siódmej pozycji. Heidfeld w ostatniej chwili awansował na piąte miejsce. Wysoką, szóstą pozycję zajął Rosberg.
O pierwsze miejsce walczyli Fernando Alonso (McLaren), Raikkonen i Massa. Najszybszy był ten ostatni - to czwarte w karierze pole position Brazylijczyka.
Początek niedzielnego wyścigu o 9 rano czasu polskiego. Transmisja w Polsacie od 8.15.
źródło: gazeta.pl |
|
Kubica najszybszy podczas testów na torze Sepang! |
Robert Kubica (BMW Sauber) wykręcił najlepszy czas pierwszego dnia testów na malezyjskim torze Sepang. Polak przejechał 92 okrążenia - najwięcej spośród wszystkich kierowców, którzy zaprezentowali się na torze. Testy potrwają do czwartku. Grand Prix Malezji odbędzie się 8 kwietnia.
Najlepszy czas Kubicy podczas wtorkowej sesji (1:36.187 min.) to potwierdzenie tego, że tegoroczny bolid BMW Sauber jest bardzo szybki. Widać to było podczas testów zimowych, a także w kwalifikacjach i w wyścigu w Australii.Inauguracyjnego Grand Prix na antypodach Polak jednak nie ukończył, bo zawiodła skrzynia biegów - Kubica wycofał się na 36. okrążeniu, kiedy jechał na doskonałej, czwartej pozycji. Dlatego bardzo ważne jest, że Polak przejechał we wtorek w Malezji aż 92 okrążenia. Aleksander Wurz (Williams) miał o trzy mniej, a Rubens Barichello (Honda) i David Coulhard (Red Bull) przejechali po 82. Inni kierowcy nie przekroczyli 80 okrążeń. W myśl nowych przepisów podczas testów w trakcie sezonu, każdego dnia zespoły mogą wystawić tylko jednego kierowcę. Drugim najszybszym zawodnikiem pierwszego dnia był Kimi Raikkonen z Ferrari (1:36.302) - zwycięzca GP Australii. Trzeci był Wurz (1:36.334). |
|
Szef BMW Sauber: mamy potencjalnego mistrza świata |
Szefowie zespołu BMW Sauber byli zadowoleni z inauguracji nowego sezonu Formuły 1. Wprawdzie wyścigu o Grand Prix Australii nie ukończył Robert Kubica, jednak tuż za podium uplasował się Nick Heidfeld. Dyrektor niemieckiego teamu Mario Theissen uważa, że przyszłość BMW Sauber rysuje się w jasnych barwach.
- Nick już teraz jest kierowcą, który może zostać mistrzem świata - powiedział Theissen niemieckim mediom. - Ma prawie wszystko, by sięgnąć po tytuł.
Celem BMW Sauber jest walka o zwycięstwo zarówno w kategorii MŚ kierowców, jak i konstruktorów. Dr Theissen przedstawił plany zespołu na najbliższe lata.
- Do końca tego roku będziemy gotowi pod względem personalnym. Zostanie także zakończona rozbudowa fabryki Hinwil. W przyszłym sezonie zamierzamy wygrać pojedyncze wyścigi, a na rok 2009 planujemy osiągnąć poziom, który pozwoli nam włączyć się w walkę o tytuły mistrzowskie - stwierdził Mario Theissen.
W zespole BMW Sauber jest obecnie czterech kierowców - obok Nicka Heidfelda i Roberta Kubicy team zatrudnia także Sebastiana Vettela i Timo Glocka. Ostatniej trójce, określanej mianem "młodych strzelb", fachowcy wróżą świetlaną przyszłość.
- Jestem przekonany, że kierowca, który jest potrzebny, by zdobyć mistrzostwo świata, jest już w naszym zespole - podsumował Theissen. |
|
GP Malezji |

GP Malezji
Piątek, 06.04:
03:00 - 04:30 wolny trening 1
07:00 - 08:30 wolny trening 2
Sobota, 07.04:
04:00 - 05:00 sobotni trening
07:00 - kwalifikacje
Niedziela, 08.04:
08:00 - start do wyścigu
Transmisja w telewizji Polsat, Polsat Sport i TV 4
|
|
Schumacher kierowcą wszech czasów |
Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1, Niemiec Michael Schumacher wygrał plebiscyt włoskiej "Gazzetta dello Sport" na najpopularniejszego kierowcę wszech czasów w tej dyscyplinie sportu.
49 procent spośród 17 000 czytelników biorących udział w plebiscycie opowiedziało się za Michaelem Schumacherem.
Na drugim miejscu uplasował się Kanadyjczyk Gilles Villeneuve (22,6 procent głosów), który zginął podczas wyścigu kwalifikacyjnego do Grand Prix Belgii w 1982 roku. Kolejne miejsca zajęli: Francuz Jean Alesi (10,8), Brytyjczyk Nigel Mansell (6,0), Austriak Niki Lauda (3,8) i Włoch Michele Alboreto (3,7).
Zastanawia brak w rankingu takich kierowców, jak trzykrotnego mistrza świata - Brazylijczyka Ayrtona Senny, jego rodaka - dwukrotnego czempiona Emersona Fittipaldiego czy czterokrotnego - Alaina Prosta. Pominięto także pięciokrotnego mistrza świata z początków Formuły 1, Argentyńczyka Juana Manuela Fangio, czy brytyjską legendę tego sportu - sir Jackiego Stewarta, który trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium cyklu Grand Prix.
źródło: gazeta.pl |
|
Kubica: Byłem na to przygotowany |
Robert Kubica: Już na pierwszych okrążeniach miałem problemy ze skrzynią biegów. W związku z tym na dohamowaniach tył samochodu był niestabilny. Mimo to byłem bardzo zadowolony, bo osiągałem bardzo dobre czasy z bardzo ciężkim bolidem, cięższym od bolidu Nicka Heidfelda (bo załadowanym prawie 100 litrami paliwa). Mimo to dorównywałem mu szybkością. Wszystko do 36. okrążenia, kiedy samochód został na piątym biegu. Nie mogłem zmienić biegów ani w dół, ani w górę. Mogłem albo stanąć, albo zjechać do garażu. Żeby nie spowodować wywieszenia żółtej flagi na torze, zjechałem do garażu.
Tymczasem wszystko na samym początku wyścigu wyglądało bardzo optymistycznie.
Start miałem dobry. Szczególnie zadowolony jestem z reakcji na start. Potem, na pierwszym zakręcie nie chciałem ryzykować, żeby nie zaprzepaścić wyścigu. Być może wyglądało na to, że zostałem zablokowany przez Alonso, ale tak nie było. Po prostu on nie chciał ryzykować, i ja nie chciałem ryzykować zderzenia, w którym można sporo stracić. W pierwszym wyścigu powinno się dojechać do mety. Ja nie dojechałem, ale to jest inny problem.
Wyglądało też optymistycznie dlatego, bo w chwili awarii miałem w baku dużo paliwa, co pozwalało zrealizować moją taktykę. Ostatni odcinek po planowanym drugim pit stopie (czyli zjazdu do garażu dla zatankowania i zmiany opon) miał być w niej kluczowy - krótki (dzięki czemu samochód ma mniej paliwa i jest lżejszy) i na miękkich oponach, które pozwalają na szybszą jazdę. Miało to być coś o wiele lepszego niż wcześniej - ale niestety nie dotarłem do tej fazy wyścigu.
Skrzynia biegów to ten sam problem, który spotykał nas obu - mnie i Nicka - podczas wcześniejszych testów. Ponieważ ten problem trapi nas od czterech miesięcy, więc byłem przygotowany, że może się tak skończyć - po prostu jak coś się dzieje często, to można się przyzwyczaić. Nie byłem rozgoryczony, choć po prostu szkoda - skończyć wyścig na czwartym miejscu w pierwszym wyścigu sezonu - to byłoby coś dobrego. Teraz trzeba nadrabiać, jeśli tylko sprzęt pozwoli. Sądzę bowiem, że już pokazałem, że jeśli wszystko działa, jeśli wszystko z samochodem jest OK, jestem w stanie walczyć o najwyższe miejsca. Z szybkością bolidu, z czasami na okrążeniach nie ma problemów. Są inne, które niestety dość często występują.
Czy wolałbym 12. miejsce, niż zakończenie w ten sposób wyścigu? Jeśli bolid 12. miejscem osiągnąłby swoje maksimum, a kierowca pojedzie w dobrym rytmie, to w porządku. W ostatnim wyścigu sezonu tylko krążyliśmy wokół toru, zamiast ścigać się z innymi. Po tym doświadczeniu mogę powiedzieć szczerze - wolę jechać szybko, i nie ukończyć wyścigu, niż jechać wolno tylko po to aby dojechać do mety, wiedząc, że możliwości samochodu sa dużo większe.
Teraz zespół jedzie do Malezji, a ja do Europy.
źródło: gazeta.pl |
|
Dlaczego Kubica nie dojechał do mety? |
- Skrzynia biegów - rzucił krótko zdenerwowany Robert Kubica, zapytany o to, dlaczego nie ukończył Grand Prix Australii.
Polak po serii postojów w boksach był na świetnej czwartej pozycji. Nagle, na 38. okrążeniu, w mgnieniu oka stracił prędkość. Zwolnił, nie mógł przyspieszyć. Wyprzedził go Nick Heidfeld, potem Giancarlo Fisichella. Kubica zjechał do alei serwisowej, ale nie zatrzymał się jak na standardowym pitstopie. Jego bolid od razu wepchnięto do garażu.
Co się zepsuło w samochodzie? - Skrzynia biegów - wycedził Kubica dwa słowa. Stwierdzenie reportera Polsatu: "jechał Pan dobrze, miał czwarte miejsce i duże szanse na ukończenie wyścigu na takiej pozycji" Polak podsumował z nerwowym uśmiechem. - No tak.
Kłopoty ze skrzynią biegów BMW Sauber miało już podczas zimowych testów. Zespół wprowadza to ulepszenie dopiero od tego sezonu. Skrzynia tzw. nieprzerwanej zmiany biegów (quickshift gear box) jest najbardziej ekscytującą nowinką techniczną w tym sezonie. Mechaniczny system wybiera następne przełożenie, zanim układ napędowy zostanie odłączony od poprzedniego. To bardzo istotne ulepszenie, bo kierowca F1 podczas wyścigu zmienia biegi ok. 2500 razy. Wyliczono, że dzięki nowej skrzyni można zaoszczędzić 0,3 s na okrążeniu, czyli ok. 20 s na dystansie Grand Prix!
Urządzenie efektów jednak nie daje, kiedy się psuje. Precyzyjna skrzynia jest wyczulona do tego stopnia, że nawet milisekundowa pomyłka może decydować o jej zniszczeniu. I nie chodzi o błąd kierowcy, bo nad zapobieganiem uszkodzeniu czuwa skomplikowany system zapadek w połączeniu z oprogramowaniem kontrolującym moment zmiany biegu. Prawdopodobnie właśnie to nawaliło w bolidzie Kubicy. Takie usterki były zresztą przyczyną kilkakrotnych postojów na torze podczas zimowych testów.
źródłó: gazeta.pl
|
|
GP Australii - wyniki |

|
| 1. | Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari) | 1:25.28,770 |
| 2. | Fernando Alonso (Hiszpania/McLaren) | strata 7,242 |
| 3. | Lewis Hamilton (W. Brytania/McLaren) | 18,595 |
| 4. | Nick Heidfeld (Niemcy/BMW-Sauber) | 38,763 |
| 5. | Giancarlo Fisichella (Włochy/Renault) | 1.06,469 |
| 6. | Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) | 1.06,805 |
| 7. | Nico Rosberg (Niemcy/Williams-Toyota) | 1 okr. |
| 8. | Ralf Schumacher (Niemcy/Toyota) | 1 |
| 9. | Jarno Trulli (Włochy/Toyota) | 1 |
| 10. | Heikki Kovalainen (Finlandia/Renault) | 1 |
| 11. | Rubens Barrichello (Brazylia/Honda) | 1 |
| 12. | Takuma Sato (Japonia/Super Aguri-Honda) | 1 |
| 13. | Mark Webber (Australia/RedBull-Renault) | 1 |
| 14. | Vitantonio Liuzzi (Włochy/Toro Rosso-Ferrari) | 1 |
| 15. | Jenson Button (W. Brytania/Honda) | 1 |
| 16. | Anthony Davidson (W. Brytania/Super Aguri-Honda) | 2 |
| 17. | Adrian Sutil (Niemcy/Spyker - Ferrari) | 2 |
|
|
|
Transmisja TV |
Pierwszy wyścig zapowiadający ten najbardziej dla nas emocjonujący sezon w historii Formuły 1 już osiemnastego marca na antenie Polsatu .
niedziela, godz. 03.30 - studio
niedziela, godz. 04.00 - transmisja na żywo
niedziela, godz. 10.30 - powtórka
|
|
Kolejność startu w Grand Prix Australii |
1. linia:
Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari) 1.26,072
(przeciętna: 221,800 km/godz)
Fernando Alonso (Hiszpania/McLaren-Mercedes) 1.26,493
2. linia:
Nick Heidfeld (Niemcy/BMW Sauber) 1.26,556
Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.26,755
3. linia:
Robert Kubica (Polska/BMW Sauber) 1.27,347
Giancarlo Fisichella (Włochy/Renault) 1.27,634
4. linia:
Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 1.27,934
Jarno Trulli (Włochy/Toyota) 1.28,404
5. linia:
Ralf Schumacher (Niemcy/Toyota) 1.28,692
Takuma Sato (Japonia/Super Aguri-Honda) 1.28,871
6. linia:
Anthony Davidson (W.Brytania/Super Aguri-Honda) 1.26,909
Nico Rosberg (Niemcy/Williams-Toyota) 1.26,914
7. linia:
Heikki Kovalainen (Finlandia/Renault) 1.26,964
Jenson Button (W.Brytania/Honda) 1.27,264
8. linia:
Alexander Wurz (Austria/Williams-Toyota) 1.27,393
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.27,393
9. linia:
Rubens Barrichello (Brazylia/Honda) 1.27,679
Scott Speed (USA/Toro Rosso-Ferrari) 1.28,305
10. linia:
David Coulthard (W.Brytania/Red Bull-Renault) 1.28,579
Vitantonio Liuzzi (Włochy/Toro Rosso-Ferrari) 1.29,267
11. linia:
Adrian Sutil (Niemcy/Spyker-Ferrari) 1.29,339
Christijan Albers (Holandia/Spyker-Ferrari) 1.31,932
|
|
F1: pole position dla Raikkonena, świetny Kubica! |
Fin Kimi Raikkonen, debiutujący w barwach Ferrari, wywalczył po raz 12. w karierze pole position. 27-letni kierowca był najszybszy podczas kwalifikacji na torze Albert Park w Melbourne i do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Australii wystartuje z pierwszej pozycji. Świetnie spisał się nasz jedynak w Formule 1 Robert Kubica z BMW-Sauber.
Fin jest pierwszym od 51 lat kierowcą, który w debiucie w barwach Ferrari wywalczył pole postion. Poprzednio uczynił to Argentyńczyk Juan Manuel Fangio.
Polak zajął 5. miejsce i wystartuje z 3. linii startowej. Jeszcze lepiej spisał się jego parter z teamu - Nick Heidfeld. Niemiec był trzeci. Kubica stracił do Fina 1,235 sek., a Heidfeld - 0,484 sek.
Drugie miejsce zajął aktualny mistrz świata - Hiszpan Fernando Alonso z McLarena, tracąc do Fina 0,421 sek. Na 4. pozycji uplasował się drugi zawodnik z tej stajni, debiutujący w wyścigach F1, Brytyjczyk Lewi Hamilton. 21-latek stracił do najszybszego zawodnika kwalifikacji 0,683 sek.
W trzeciej linii wraz z Kubicą wystartuje Włoch Giancarlo Fisichella (Renault), który był 6., tracąc do Raikkonena 1,562 sek.
Raikkonen wykorzystał podczas kwalifikacji możliwości bolidu Ferrari, który był bardzo wysoko oceniany przez fachowców i rywali po zimowych testach. Pecha miał natomiast drugi z kierowców tego teamu Brazylijczyk Felipe Massa, którego z walki o wysoką pozycję wyeliminowała awaria skrzyni biegów. Zwycięzca kwalifikacji nie ukrywał po sobotnich występach na torze w Melbourne, że będzie walczył o zwycięstwo w inauguracyjnym wyścigu Formuły.
- Jestem przekonany, że podczas wyścigu zalety mojego bolidu będą jeszcze bardziej widoczne - powiedział.
Obrońca tytułu mistrzowskiego Fernando Alonso także był zadowolony z uzyskanego rezultatu i drugiego miejsca.
- To pozwala nam myśleć o walce o pierwsze miejsce - uważa hiszpański kierowca, którego partner, młody Brytyjczyk Lewis Hamilton potwierdził swój talent i zalety bolidu McLarena zajmując w kwalifikacjach czwartą lokatę.
- Wiedziałem, że mogę być w czołówce - mówił po kwalifikacjach pierwszy czarnoskóry kierowca Formuły 1 - ale w swych planach sięgałem najwyżej szóstego miejsca. Czwarty rezultat nawet dla mnie był niespodzianką i tym bardziej się z niego cieszę".
Bardzo udany był start w kwalifikacjach dla zespołu BMW Sauber. Potwierdziła się opinia, że bolidy Kubicy i Heidfelda są bardzo szybkie - Niemiec był trzeci, z minimalną stratą do Alonso, a Kubica piąty. Podczas samego wyścigu, zaplanowanego na niedzielę (4.00 czasu warszawskiego) bardzo wiele zależeć będzie jednak od wytrzymałości i niezawodności poszczególnych elementów, z czym w trakcie testów zespół Kubicy miał sporo problemów. |
|
|
Logowanie |
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|