GP: nieudany start Kubicy w malezyjskim "piekle", Alonso najlepszy
Dodane przez waren dnia Kwiecień 08 2007 10:47:21


Hiszpan Fernando Alonso z zespołu McLarena wygrał Grand Prix Malezji na torze Sepang. Polski kierowca zespołu BMW Sauber, który po raz kolejny miał kłopoty z bolidem, zajął ostatnią 18. pozycję. Kierowcy zmagali się z bardzo wysoką temperaturą, która wynosiła 34 st. celsjusza. Drugie miejsce zajął inny kierowca McLarena Lewis Hamilton, a trzeci był Kimi Raikkonen z zespołu Ferrari. Na czwartej pozycji uplasował się kolega z zespołu Polaka Nick Heidfeld.

Przed niedzielną GP kwalifikacje wygrał Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari. Robert Kubica startował z dobrej 7. pozycji. Polak świetnie rozpoczął wyścig - tuż po stracie od razu przesunął się o pozycję wyżej - na szóste miejsce. Świetnie wystartował także mistrz świata, Fernando Alonso (McLaren), który po starcie przesunął się na pierwszą pozycję. Także jego młodszy kolega z zespołu, Lewis Hamilton świetnie rozpoczął i utrzymywał się na drugiej pozycji.

Po czwartym okrążeniu na czele nadal znajdowali się Alonso i Hamilton, za nimi obaj kierowcy Ferrari Kimi Raikkonen i Felipe Massa, na piątym i szóstym miejscu znajdowali się kierowcy BMW Sauber Kubica i Nick Heidfeld. Po chwili Massa, który jechał bardzo nerwowo, stracił czwartą pozycję na rzecz Heidfelda i zajmował miejsce tuz przed Kubicą. Alonso systematycznie powiększał swoją przewagę nad pozostałymi kierowcami.

Niestety po 10. okrążeniach polskiego kierowcę wyprzedził Nico Rosberg z zespołu Williamsa - najwyraźniej po raz kolejny pojawiły się kłopoty z bolidem. Po chwili Polak, który zmienił opony, powrócił na tor. Po 11 okrążeniach Kubica spadł na 18. pozycję.

Nadal bardzo dużą przewagę utrzymywał Alonso, który po 12. okrążeniach miał aż 13 sekund przewagi na drugim Hamiltonem. Zwycięzca GP Australii Raikkonen próbował raz za razem wyprzedzić Hamiltona, ale młody kierowca McLarena świetnie bronił się przed atakami.

Po 13. okrążeniach Massa zdecydował się na zmianę opon i tankowanie - powrócił na tor na 10. pozycji. W tym momencie brazylijczyk właściwie przestał się liczyć w wyścigu po bardzo słabym starcie. Po chwili także lider wyścigu - Alonso zdecydował się zjechać na pas serwisowy.

Po 21. okrążeniach, Robert Kubica przesunął się na 13. pozycję, ale najwyraźniej bolid BMW nadal nie spisywał się najlepiej.

Po pierwszym tankowaniu wszystkich zawodników, sytuacja przedstawiała się następująco: Alonso na prowadzeniu, Hamilton na drugim miejscu, na trzeciej pozycji plasował się Raikkonen, a na czwartym Giancarlo Fisichella (Renault).

Po 28. okrążeniach Polak ponownie zjechał na pas serwisowy - zatankował, zmienił opony na twardsze i część przedniego skrzydła bolidu. Po zmianie "nosa" bolidu Kubica jechał zdecydowanie szybciej niż poprzednio.

Zaskakująco dobrze spisywał się Hamilton, który nadal utrzymywał świetną drugą pozycję za Alonso, na dodatek raz za razem zaliczał najlepsze czasy okrążeń. Po 34. okrążeniach Polak niestety zajmował ostatnią pozycję. Po chwili Kubica wyprzedził Ralfa Schumachera (Toyota) i Anthony'ego Davidsona (Super Aguri) i zajmował 19. pozycję.

Po ostatnim tankowaniu pierwszą pozycję zajmował Alonso, na drugim miejscu był rewelacyjny Hamilton, a na trzeciej pozycji plasował się Fin Raikkonen. Kubica na 12. okrążeń przed końcem wyścigu zajmował 15. pozycję.

10. okrążeń przed końcem wyścigu Kubica wyjechał poza tor, ale udało mu się powrócić i dojechał do mety.

Końcówka wyścigu była bardzo emocjonująca, bo bardzo dobrze spisywał się Raikkonen, który gonił Hamiltona. Kłopoty miał także Heidfeld, którego mocno naciskał Massa.

Pomimo prób kierowców Ferrari, ani Hamilton ani Heidfeld nie pozwolili się już wyprzedzić.

Dzięki niedzielnemu zwycięstwu Alonso wygrał po raz 16. w Formule 1. To pierwsze zwycięstwo zespołu McLarena od 2005 roku.

Wyścigu nie ukończyli David Coulthard (Red Bull), Christijan Albers (Spyker) i Adrian Sutil (Spyker).

Trzecia eliminacja mistrzostw świata, wyścig o Grand Prix Bahrajnu, zostanie rozegrana 15 kwietnia.

źródło: onet.pl